Naćpani dopalaczami rodzice upiekli dziecko w piekarniku

Za straszne morderstwo niespełna półrocznego niemowlęcia oskarża się rodziców Iwonę B. (21 lat) oraz Marcina Z. (30 lat). Para została oskarżona o umieszczenie swojego dziecka w piekarniku i spalenia go żywcem. Szczegóły tego przerażającego incydentu są szokujące.

Makabryczna zbrodnia

Według ustaleń śledczych rodzice w piątek wieczorem postanowili udać się na pobliską imprezę. Z badań toksykologicznych wynikło, że zażywali narkotyki oraz pili duże ilości alkoholu. We krwi wykryto m.in. Amfetaminę, LSD, Marihuanę oraz niezidentyfikowane środki psychoaktywne tak zwane dopalacze.

Dziecko na kolacje

Następnie po powrocie do mieszkania odczuli głód i postanowili zrobić kolacje. Partnerzy nie byli świadomi, że zamiast kurczaka włożyli do piekarnika swoje dziecko. Jednak dla sądu nie jest to żadne wytłumaczenie. Kości znalezione w koszu zostały sprawdzone przez biegłych. Nie było wątpliwości, że należały do noworodka. Iwona B. oraz Marcin Z. zostali przebadani przez psychiatrów. Wyniki wykazały, że para jest uzależniona od narkotyków, alkoholu oraz, że są niepoczytalni.

„Tego nie można im wybaczyć”, „Powinno się ich tak samo spalić jak oni upiekli dziecko”, „Wszystko przez dopalacze i alkohol” – mówili sąsiedzi Iwony B. i Marcina Z.

 

 

 

Proces za zamkniętymi drzwiami

Proces pary toczył się za zamkniętymi drzwiami. Aby uniknąć publicznego linczu zdecydowano aby proces wyłączyć z jawności. Para została skazana na dożywocie, o przedterminowe zwolnienie będą mogli się starać dopiero po 25-latach odsiadki.